środa, 19 sierpnia 2015

Przyjemność podróżowania

Domyślam się, że większość z was lubi podróżować swoim samochodem. Daje nam to smak wolności i delikatny zew przygody. Każdy wyjazd za miasto, do dalszej rodziny, wakacyjna wycieczka daje nam dużo radości. Czy tą samą przyjemność czerpiemy gdy za kierownicą musimy wytrzymać 5 godzin jazdy?

Niestety dla wielu kierowców przyzwyczajonych do krótkich miejskich odcinków taka wyprawa kończy się zmęczeniem, bólem pleców, zesztywnieniem nóg lub innymi dolegliwościami. Wówczas zamiast relaksu pojawia się wyczerpanie i frustracja. Do tego dochodzi przejazd przez obce nam miejscowości gdzie nie da się przejechać na pamięć i trzeba uważnie przyglądać się znakom. Ciągłe skupienie i strach przed fotoradarem lub stłuczką może wywołać nawet stres.


Jak sobie radzić z tymi problemami? Możemy np na wakacje zamiast autem pojechać autobusem lub pociągiem. Jednak my lubimy jazdę samochodem więc chyba istnieje inne rozwiązanie? Tak jak w wielu innych przypadkach zamiast leczyć objawy lepiej zapobiegać. Aby czerpać więcej przyjemności z jazdy musimy stać się lepszymi kierowcami. 
Pierwsza rzecz o oczywiście prawidłowa pozycja za kierownicą. Choć na co dzień wydaje nam się, że jeździmy wygodnie to na dłuższej trasie możemy zweryfikować swoją opinie. Fotele nawet w starszych samochodach mają odpowiednią regulację abyśmy podróżowali komfortowo. Plecy prosto, nogi i ręce lekko ugięte i opieramy się wygodnie.
Kolejna sprawa to nasze zdrowie fizyczne. Przed podróżą powinniśmy być wyspani (mocna kawa snu nie zastąpi) i wypoczęci. Ważne jest także nasz ogólny stan organizmu, zwłaszcza prawidłowe krążenie. Możemy je poprawić nawet w ciągu kilku dni regularną, kilkunastominutową gimnastyką. Pomoże nam to uniknąć drętwienia rąk i nóg.
Jeśli nie chcemy się stresować przepisami powinniśmy stosować się do nich także na dobrze nam znanych drogach (pomimo, że wiem z doświadczenia, iż dany odcinek mogę pokonać z większą prędkością to i tak dostosowuje się do przepisów). Ponadto należy cały czas trenować obserwacje drogi. Dzięki odpowiednim nawykom, wiele czynności będziemy wykonywać odruchowo, bez ekstremalnego skupienia. Ułatwi nam to przejazd po nieznanych drogach.
Należy przy tym czerpać przyjemność z każdego kilometra naszej wyprawy. Jeżeli jadę krętą drogą to mam okazję dobierać idealny tor jazdy w zakręcie aby przejechać go jak najpłynniej- bez szarpania gazem czy hamulcem. Jeżeli jadę przez zatłoczone miasto to mam okazję ćwiczyć szybkie i płynne ruszanie. Natomiast na długiej, pustej prostej jest okazja do chwili wytchnienia i podziwiania widoków.
Dlatego właśnie nie lubię autostrad. Zabierają nam te wszystkie drobne przyjemności. Zamiast cieszyć się przyjemną jazdą ciągniemy się w ogonku aut pomiędzy ekranami akustycznymi. Z czego tam czerpać radość?

16 komentarzy:

  1. Myśleć, przewidywać, wyznaczyć sobie pewne krótkie cele - zmniejszyć średnie zużycie paliwa o 0,1 l przez następne 50 km, utrzymywać stały dystans od poprzedzającego. I jazda przestaje być nudna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się aczkolwiek obserwując niektórych kierowców człowiek ma wrażenie, że przyjemność z jazdy jest dla nich pojęciem zupełnie obcym, powiedziałbym nawet że wręcz odwrotnie... jazda w korku to dla nich męczarnią wymagającą ciągłego skupienia i nadludzkich umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie lubie jeździć autostradą, droga, mimo, że jest przebyta szybciej, tak na prawdę bardzo sie dłuży. Jest nudna i monotonna.

    OdpowiedzUsuń
  4. To ma w sobie autostrada, że staje się po jakimś czasie monotonna, dlatego ludzie lubią sobie przyśpieszyć - tak aby poczuć lekką adrenalinę i aby jak najszybciej z niej wyjechać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie cierpię jechać oszczędnym i monotonnym tempem. Jazda powinna dawać przyjemność dlatego lubię czasem mieć cięższą nogę ;) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze jest mieć kompana na dalekie drogi albo ciekawe audiobooki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważne jest odpowiednie dostosowanie fotela, nie ma co przesadzać z pochylaniem go ponieważ nie jest to zbyt bezpieczne. Pasy wtedy źle trzymają, a widoczność tego co jest bezpośrednio przed nami bywa ograniczona przez co możemy zaliczać dziury i studzienki.

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak... zdecydowanie wycieczki samochodem są najlepsze! Dobre ustawienie fotela, dłuuuuga autostrada, tempomat i spokojny weekendowy wypad jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam podróżować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie też, choć dużo to kosztuje...

      Usuń
  10. Ja preferuję ostatnio slow driving, uwielbiam podziwiać piękno natury z za kierownicy. Co niedziele wybieram się na takie przejażdżki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mogę jeździć nawet kilka godzin, uwielbiam to. Byle nie było 30 stopniowego upału.

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawidłowa postawa za kierownicą to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ma nic przyjemniejszego, niż wieczorna jazda po obrzeżach miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam jazdę w nocy! Mógłbym to robić cały czas :D nauka jazdy

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze można włączyć ulubioną muzykę lub zabrać ze sobą kogoś, kto umili podróż jeszcze bardziej. Niby zwykła trasa, ale chwile niejednokrotnie magiczne.

    OdpowiedzUsuń