piątek, 9 października 2015

Mistrzowie w pasach

Dziś krótka (spóźniona) relacja z akcji "Mistrzowie w pasach", która odbyła się w Łodzi. Ma ona zachęcać do zapinania pasów, szczególnie dzieci. Nie mają one jeszcze wpojonych złych nawyków, dlatego łatwiej jest je nauczyć tych prawidłowych. Organizatorem jest dystrybutor paliw Lotos a twarzą kampanii wielokrotny Rajdowy Samochodowy Mistrz Polski Kajetan Kajetanowicz.

Od razu po przyjeździe na stację podszedł do mnie miły Pan, przedstawił się i zaproponował abyśmy wspólnie sprawdzili czy prawidłowo zapinam pasy. Oczywiście zgodziłem się i wsiadłem wygodnie do samochodu. Zapiąłem pas, zaciągnąłem część biodrową i okazało się, że.... nie ma czego poprawiać. Jego dolna część przechodziła przez wystające kości biodrowe, a piersiowa przez mostek i bark (nie za blisko szyi). Oparcie pod prawidłowym kątem (to również istotne aby nie odchylać go do tyłu gdyż pasy nie zadziałają przy wypadku) a zagłówek na odpowiedniej wysokości. Pan był chyba zaskoczony, ale przecież ja, jako przykładny kierowca nie mogłem popełnić błędu.

Po zatankowaniu przeszedłem do ciekawszej części wydarzenia czyli spotkania z rajdowym mistrzem. Kajetanowicz osobiście przyjechał do Łodzi aby zachęcić kierowców i pasażerów do zapinania pasów. Udzielał on także mniejszych wywiadów, rozdawał autografy oraz pozował do zdjęć. Najważniejsze jednak, że dla każdego znalazł chwilę czasu by porozmawiać. Mnie również spotkała ta przyjemność, tym większa, że na prawym fotelu mistrzowskiego samochodu- Subaru Imprezy

Kajto mówił między innymi o Rajdowych Mistrzostwach Europy, amatorskim motosporcie czy o potrzebie ciągłego doskonalenia się jako kierowca. Okazuje się, że nawet wielokrotny Mistrz Polski ma wątpliwości czy dany odcinek przejechał optymalnie, czy można było pokonać ten czy inny zakręt szybciej. Oczywiście nie obyło się bez zapinania pasów. Szczególnie żeńskiej części odwiedzających spodobało się wsiadanie do rajdowego fotela kubełkowego. Może dlatego, że Mistrz Polski (a niedługo pewnie również i Europy) osobiście pomagał im zapiąć pasy? Ja jednak uważam, że to po prostu czar rajdów.

Obok samochodu ustawiony był namiot z różnymi ulotkami i gadżetami. Znajdowało się tam również kilka fotelików dziecięcych, zapewne do zademonstrowania prawidłowego zapinania pociech w pasy. Niestety, nie miałem okazji się temu przyjrzeć pomimo, iż cała akcja przyciągała uwagę wielu dzieci. Ponadto wokół stoiska kręciło się jeszcze kilka osób związanych czy to ze startami Kajetanowicza czy też po prostu ze sponsorem akcji. Każdy chętnie rozmawiał i odpowiadał na pytania.
Szkoda tylko, że tak mało osób wiedziało o wydarzeniu i nie miało okazji poznać mistrza.

47 komentarzy:

  1. Miałem kiedyś okazję być pasażerem tego Pana i nie zapomnę tego do końca życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, zazdroszczę Ci jak nie wiem :D

      Usuń
  2. Ja jako kierowca nakazuję zapinanie pasów kiedy prowadzę auto wszystkim pasażerom i nie ma dyskusji, nie pytam czy ktoś ma ochotę czy nie... albo pasy albo wysiadka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, ja też zawsze tak mówię...

    OdpowiedzUsuń
  4. Akcja nie była mocno rozpropagowana, ale umówmy się - na to też trzeba mieć czas i pieniądze.
    A w temacie - zapięcie pasów to dla wielu osób na szczęście już podstawa i normalność. Widać to w statystykach osób rannych w wypadkach. Z roku na rok spadają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, akcja fantastyczna ale słabo rozreklamowana. ja o wydarzeniu dowiedziałem się kilka dni po tej akcji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie akcje są potrzebne, pamiętam jak swego czasu Schumacher promował bezpieczną jazdę w PL. Szkoda tylko, że dla większości osób (nawet tych które były na takim evencie) kończy się na wysłuchaniu, być może nawet zrozumieniu zagrożeń na drodze po czym wsiadają do samochodu i dalej jeżdżą bez zapiętych pasów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powinno być więcej takich akcji. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest zapięcie pasów

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zdjęcie z Kajtem! To co on wyprawia na drodze to istne szaleństwo! :-) Widać od razu że nie od parady ma mistrza Polski :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję że w tym roku będzie podobna akcja... ale bardziej nagłośniona

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się przekonałem na własnej skórze co znaczy mieć zapięte pasy. Miałem drobną stłuczkę, ja w pasach znajomy bez i co, mi nic się nie stało a on głowa pobita o przednią szybę a prędkość była nie duża. Od tej pory wszyscy co ze mną jeżdżą muszą zapinać pasy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem jakim trzeba być tumanem, żeby nie zapinać pasów. Przecież to wszystko dla naszego bezpieczeństwa

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna akcja, popieram tego typu eventy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też nauczyłam się sprawdzać dwa razy czy pasy są zapięte dopiero po stłuczce :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobra akcja. Może przykład sławnych osób da niektórym do myślenia i zaczną bezpieczniej jeździć ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Popieram takie akcje! O pewnych rzeczach należy głośno mówić.

    OdpowiedzUsuń
  16. I takie akcje to ja rozumiem! :) Zawsze warto dzieciom od małego pokazywać, że warto zapinać pasy. Ale niestety, mało dorosłych robi to poprawnie, to fakt. Dlatego uważam, że takie krótkie instrukcje na tego typu akcjach to strzał w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super akcja :) Cieszę się, że poruszasz takie problemy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo cieszą mnie takie akcje. Są niezwykle potrzebne, bo coraz więcej osób nie zapina pasów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że ktoś angażuje się w tego typu rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super, oby więcej takich akcji. Nie mogę doczekać się kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kajto przejął pałeczkę krzewienia motoryzacyjnej kultury. Kiedyś Hołek brał cały ciężar, a ostatnimi czasy gdzieś go wcięło...

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna impreza! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znakomita inicjatywa! Godna pochwały :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To były emocje :) Fajnie, ze tutaj taka relacja. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Moim zdaniem zapięcie pasów to podstawa zaraz po tym jak posadzi się tyłek w samochodzie. Świetny wpis , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna akcja. Szkoda, że nie mogłam brać udziału.

    OdpowiedzUsuń
  27. automatycznie zapinam pasy podczas wsiadania do samochodu

    OdpowiedzUsuń
  28. Bezpieczeństwo to podstawa. Dlatego zawsze powtarzam że należy zwracać również uwagę na stan techniczny auta by nie stwarzać zagrożenie nie tylko sobie ale i innym na drogach.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bez zapiętych pasów nie ma startu jazdy, bezpieczeństwo to podstawa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie ruszyłbym bez zapiętych pasów w drogę. Zawsze powtarzam to swoim pasażerom ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Robi wrażenie! Chętnie taki samochód do siebie przygarnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chętnie przejechałbym się z tym Panem :D Samochód - super!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Boję się, ale zdecydowałbym się na przejażdżkę właśnie z nim :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oczywiście zapięte pasy to podstawa i bez tego nie powinno się rozpoczynać jazdy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja od zawsze marzę o takiej przejażdżce :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo dobrze, pasy powinno się zawsze zapinać, a nie olewać sprawę i potem przy wypadku mieć problemy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Powinni montować blokady w autach, że jak nie zapniesz pasów samochód nie ruszy albo nie przekroczy 30 km/godz.

    OdpowiedzUsuń
  38. Każdy kto choć raz uczestniczył w wypadku albo kolizji na pewno zawsze zapina pasy. Mogę to powiedzieć na własnym przykładzie, gdyby nie pasy moja buźka nie wyglądała by tak ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Szokują mnie osoby które nie zapinają pasów. Mimo że są nie zbyt wygodne to potrafią sporo i zmieniły przebieg nie jednego wypadku.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja nie wiem jak można nie zapinać pasów. U mnie to już odruch. Dziwnie się czuję jak nie mam zapiętych pasów.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajna inicjatywa. Trzeba propagować zapinanie pasów, bo wciąż wiele osób tego nie robi.

    ___________________________
    http://hurtownia-drogowa.com.pl/26-znaki-drogowe

    OdpowiedzUsuń
  42. uwielbiam rajdy samochodowe, od zawsze, pamiętam jak byłem mały i dziwiłem się że te auta im się nie rozlec gdy tak wyskakują ma wybojach :D

    OdpowiedzUsuń