niedziela, 29 stycznia 2017

Obserwacja drogi- metoda II

Już dawno temu pisałem o technice obserwacji drogi. Możecie przypomnieć sobie ten tekst zaglądając tutaj. Dzisiaj przejdziemy do innej metody, która bardzo przydaje się kierowcom wyścigowym, ale także na zatłoczonej wielopasmowej ulicy. Nauczycie się z niej jak mieć "oczy dookoła głowy"

Na początek trochę teorii na temat pracy naszego oka. Nie chcę wdawać się zbyt głęboko w anatomię dlatego z góry przepraszam za duże uproszczenia. Nasze oko odbiera obraz (światło) za pomocą 2 rodzajów receptorów. Czopki pozwalają na rozróżniać bardzo szczegółowo kolory i kształty. Niestety potrzebują do tego dużo światła a dobre widzenie mamy tylko w małym polu, tj patrząc wprost przed siebie. Pręciki pozwalają patrzeć na świat przy mniejszej ilości światła i w dużo szerszym horyzoncie, jednak już bez szczegółów. Normalnie za nasze postrzeganie odpowiadają czopki dlatego cały czas musimy przerzucać swój wzrok na różne punkty, cały czas zmieniając ostrość. Jest to trochę męczące ale co gorsza możemy przez to nie zauważyć wielu istotnych rzeczy które dzieją się tuż obok.
Jak skorzystać z tej wiedzy? Otóż okazuje się, że gdy pracują czopki to pręciki nie są całkiem wyłączone. Zapewne mieliście kiedyś wrażenie, że zauważyliście coś "kątem oka". To nie był przypadek ani nadprzyrodzone zdolności. Są to zwykłe umiejętności, które możemy wytrenować. Dzięki pręcikom będziemy w stanie zauważyć ruch wokół nas bez kręcenia głową czy przerzucania wzroku. Czy można jednocześnie obserwować przejście dla pieszych, światło hamowania „stop” samochodu przed nami i lusterko boczne? Oczywiście, że tak! Trzeba tylko ćwiczyć.
Po kolei. Zróbmy mały test. Usiądź wygodnie, patrz przed siebie, dłonie rozstaw na boki na wysokości wzroku. Najpierw niech będą w zasięgu wzroku, a następnie rozstaw je stopniowo coraz szerzej aż stracisz je z pola widzenia. Teraz szybko poruszaj dłońmi/ palcami. Czy widziałeś jakiś ruch "kątem oka"? Czy zauważyłeś ten ruch jednocześnie z obu stron? Jeśli nie to spróbuj z innym ustawianiem dłoni lub najpierw tylko z jedną ręką. Następnie poćwicz w domu lub idąc na ulicy. Należy patrzeć dość tępo przed siebie, nie zmieniać położenia źrenic, ale jednocześnie skupiać swój mózg na wszystkim co dzieje się dookoła zamiast koncentrować się na tym, na co skierowany jest nasz wzrok.
Kiedy nabierzemy już odpowiedniej wprawy i pewności siebie spróbujmy swoich sił w samochodzie. Najpierw jako pasażer lub stojąc w korku, a następnie stopniowo w trakcie jazdy. Nagle zauważamy, ile wokół nas się dzieje! Obserwujemy jednocześnie to co jest przed pojazdem, za nim (poprzez lusterka) oraz wiele z tego co się dzieje obok nas. Jednocześnie! Czułem ogromną satysfakcję, gdy po raz pierwszy zaobserwowałem jak ktoś wyprzedzał mnie na dwupasmówce. Najpierw zauważyłem ruch jego świateł w tylnym lusterku, następnie pojawił się w lusterku bocznym, by po chwili znaleźć się w mojej bocznej szybie. Cały ten manewr oglądałem płynnie i praktycznie bez przerwy nie odrywając wzroku od samochodu jadącego przede mną. Dodam jeszcze, że aby ta sztuka się udała musicie prawidłowo ustawić lusterka boczne. Więcej na ten temat pisałem tutaj.
Ponieważ w życiu nie wszystko jest różowe, a ja nie chcę wam niczego sprzedać, przejdę teraz do minusów. Najgorsze jest to, że nie widzimy znaków. Po prostu obraz rozmywa się i widzimy tylko kolorowe plamy. Ciężko jest w tej metodzie odczytać czy ograniczenie jest do 50 czy do 70 km/h albo czy to znak "uwaga piesi" czy "roboty drogowe". Dlatego tej metody nie możemy stosować na drogach nam nieznanych. Problem jest również z odczytem prędkości na liczniku. Musimy mieć bardzo dobre odczucie prędkości w samochodzie, aby nie łamać przepisów.
Duże dziury raczej widać i da się nawet je ominąć przy odrobinie wprawy. Od tej reguły są jednak wyjątki i możemy być czasem niemile zaskoczeni, np. przez wyboje lub jadąc w nocy. Bardzo dobrze widać też zmianę świateł sygnalizatora, które nasze oko wyłapuje tak samo jak ruch. Nie ma więc obaw, że zagapimy się jadąc za innym samochodem i przejedziemy na czerwonym świetle.
Kiedy najlepiej stosować tą metodę? Jadąc przez miasto do i z pracy. Szczególnie na drodze wielopasmowej, gdy znamy na pamięć wszystkie znaki, a natężenie ruchu jest zwiększone. W takiej sytuacji ważne jest pilnowanie czy ktoś nie ustawił nowego znaku albo czy nie wybiła się nowa dziura, jednak ważniejsze jest, aby unikać wypadku z innymi uczestnikami ruchu. Niemal każdy się wówczas śpieszy, więc oczy dookoła głowy bardzo poprawiają nasze bezpieczeństwo. Będziemy lepiej poinformowani, gdzie znajdują się inne samochody, czy ktoś nie zmienia niespodziewanie pasa ruchu lub czy jakiś pieszy nie wtargnął na jezdnie. Dobrym miejscem na obserwację drogi w ten sposób są także autostrady i drogi ekspresowe. Znaków tam jest mało, ograniczenie prędkości stałe, ale szybkość poszczególnych pojazdów już skrajnie różna. Lepiej jest "mieć na oku" jednocześnie powolnego tira przed nami jak i szybką osobówkę, która nas dogania.
Spróbujcie swoich sił w tej metodzie i pochwalcie się swoimi obserwacjami w komentarzach. Jak wam się podoba taka obserwacja drogi w porównaniu do poprzedniego sposobu?

51 komentarzy:

  1. Ciężko jest jednocześnie zerkać na lusterko wsteczne, boczne pasy i światła, jednak tak jak napisałeś wymaga to wprawy. Jednak z doświadczenia, chyba każdy wie, że w naszym kraju kierowcy skupiają się zwykle na jednej rzeczy i to nie takiej, na której powinni - telefon komórkowy, zmiana płyty czy piosenki. Przynajmniej tak wynika z mojej obserwacji. Może inni mają inne zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe. Obserwacja kilku rzeczy jednocześnie może być jednak niebezpieczna, ale tak jak piszesz - na nieznanych drogach nie powinniśmy tego robić. Ja bym jeszcze dodał, że przy większej prędkości również powinniśmy się wstrzymać i jak najbardziej skupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skupienie potrzebne jest zawsze. Przy opisanej wyżej metodzie prędkość ma znaczenie drugorzędne. Najważniejsze jest to, że zobaczymy każdy ruch, zbliżające się pojazdy, zmianę pasa ruchu, pieszych idących poboczem itd. Wszystko to będziemy widzieć jednocześnie. Nasz mózg jest na tyle pojemny, że będzie w stanie skupić się na obserwacji kilku obiektów na raz, potrzebujemy tylko wytrenować wzrok. Proponuję spróbować w bezpiecznych warunkach, będziesz zaskoczony skutecznością tej metody.

      Usuń
  3. Przyznam że słabo wychodzi mi obserwacja drogi, ale teraz po przeczytaniu tego posta będę wiedzieć co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znaki STOP! I Oczywiście nie włączamy często kierunkowskazów... bo po co ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwacja drogi i to co dzieje się wokół nas jest bardzo ważne. Oczywiście przestrzeganie znaków i włączanie kierunkowskazów również. Dziękuje za rady, teraz czas je wdrożyć w życie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fany blog. Cieszę się, że odnajduję tutaj tyle ciekawych, a przede wszystkim przydatnych informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka obserwacja wymaga dobrej koncentracji i podzielności uwagi, niestety wielu kierowcom tego brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie ćwiczenie wzroku przydatne jest nie tylko podczas jazdy samochodem, ale w codziennym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście uważam że teraz naważniejsza w motoryzacji jest ekonomiczność danego samochodu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawy jak szybko się tego nauczę...Od jutra zacznę kierować

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo łatwo jest stracić panowanie nad kierownicą i naprawdę wystarczy tylko mała chwilka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy poradnik. Oby więcej takich. Przy obecnie panującym ruchu na ulicach bardzo łatwo o stłuczkę. Niestety wielu kierowców nie stosuje się do żadnych zasad bezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na drodze trzeba myśleć za siebie i za innych :) Bardzo pomocy post.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziury to największa zmora. Normalnie mam podzielność uwagi, ale w tym wypadku ciągle źle mi idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyjątkowo trafny post, kultura jazdy w naszym kraju pozostawia dużo do życzenia, oczy wkoło głowy to podstawa i nie tylko chodzi tu o innych kierowców ale i o rowery, skutery i inne podobne wynalazki

    OdpowiedzUsuń
  16. Mając oczy do okoła głowy poprawić możemy nasze bezpieczeństwo na drodze w znacznym stopniu. W dodatku uniknąć możemy wypadku i innymi uczestnikami ruchu. Niestety wielu z kierowców nie korzysta z lusterek i stąd pojawiają się wypadki i stłuczki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny artykuł, choć i tak uważam, że najważniejsze jest doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio czytałem, że osoby grające w gry na komputerze dużo łatwiej potrafią się skupiać na kilku rzeczach jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Poruszając się po polskich drogach czasami można mieć wrażenie że niewielu kierowców obserwuje co dzieje się na drodze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wystarczy odrobina praktyki, aby nasze umiejętności związane z obserwacją drogi się zwiększyły. Bezpieczeństwo na drodze jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Im więcej jeździmy tym więcej uczymy się jak reagować na różne sytuacje na drodze. Takich praktycznych rad nie uczą na egzaminie na prawo jazdy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przyznam szczerze że ta metoda ma sens, i jest całkiem skuteczna. Sceptycznie do tego podchodziłem ale stwierdzam że jest jak najbardziej ok.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo łatwo jest stracić panowanie nad autem. Wystarczy tylko mała chwilka żeby coś poszło nie tak, ten sposób obserwacji pozwala to zminimalizować, także brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę spróbować tego sposobu, ciekawe czy serio coś daje i jest różnica ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem w jaki sposób miałby to pomóc, no może i da się trochę szybciej coś dostrzec ale wydaje mi się że różnice będą minimalne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę to sprawdzić bo wątpię w skuteczność tego rozwiązania. Może się pozytywnie zaskoczę. Testy czas zacząć ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyjątkowo trafny post, kultura jazdy w naszym kraju pozostawia dużo do życzenia, powinno się tak szkolić każdego młodego kierowcę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Po komentarzach widzę że sporo osób zapomniało jak się jeździ skoro tak podstawowych rzeczy nie pamiętają.

    OdpowiedzUsuń
  29. Przecież tego teraz uczą na każdym egzaminie na prawo jazdy :D Starsi kierowcy jedynie mogliby sobie odświeżyć wiedzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. W komentarzach wszyscy stoją murem, a w rzeczywistości który z was nie ma tego gdzieś i jeździ tak jak mu sie chce... ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bezpieczna podróż to podstawa. Nie rozumiem ludzi którzy naginają wszystkie zasady bo im tak się podoba a potem płaczą bo coś się stało.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedyś tak się o tym nie mówiło, teraz to jest na pierwszych godzinach wykładów. Też jesteście za tym żeby starsi kierowcy musieli przejść taki kurs przypominający ? :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wg mnie to nie byłoby złe, odświeżyliby sobie trochę przepisów itd. Na pewno by to pozytywnie wpłynęło ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Niektórym i tak nic by to nie dało to po co coś takiego organizować. Podejrzewam że jeżeli nie byłoby przymusowe nikt by się nie pojawił.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajne triki. Sądzę, że wiele osób powinno się zapoznać z tym wpisem i przede wszystkim zacząć stosować.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wyjątkowo dobry post, kultura jazdy w naszym kraju jest w tragicznym stanie, pozostawia dużo do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  37. Wiedzieć a stosować to dwie różne rzeczy, co z tego że znamy zasady teoretycznie jak w praktyce i tak jeździmy tak jak chcemy i się przyzwyczailiśmy.

    OdpowiedzUsuń
  38. Dokładnie. Dlatego bezpieczną jazdę trzeba ćwiczyć tak jak inne umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bezpieczna jazda to pojęcie względne bo to co dla jednego będzie wykonane bez najmniejszego problemu dla innej osoby będzie dzikim manewrem. Punk widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo fajny i pouczający wpis. Kiedy pojawi się coś nowego?

    OdpowiedzUsuń
  41. No dokładnie, tak powinno być obserwacja drogi jest podstawą do bezpiecznej jazdy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Na prawde świetna sprawa, przyda się taki poradnik dla młodych jak i starszych kierowców, dobra robota, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Przecież to żaden poradnik, tylko zwrócenie uwagi na pewne aspekty :D dziwię się że nie wiecie o tak podstawowych kwestiach.

    OdpowiedzUsuń
  44. bezpieczną jazdę trzeba ćwiczyć tak jak inne umiejętności, bez tego nie będzie lepiej na drogach

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja tak jeżdżę od samego początku. Na drodze to nie przelewki, to nie jest plac zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeżdżąc po polskich drogach można mieć wrażenie że niewielu kierowców obserwuje to co dzieje się na drodze.

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo dobry post, fajnie że poruszyliście ten temat, ludzie zapominają czasem że jest coś takiego jak martwa strefa.

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetny wpis, moim zdaniem każdy kierowca powinien go zobaczyć, bo czasem się po prostu zapominamy:)

    OdpowiedzUsuń