Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przygotowanie do jazdy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przygotowanie do jazdy. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 sierpnia 2015

Przyjemność podróżowania

Domyślam się, że większość z was lubi podróżować swoim samochodem. Daje nam to smak wolności i delikatny zew przygody. Każdy wyjazd za miasto, do dalszej rodziny, wakacyjna wycieczka daje nam dużo radości. Czy tą samą przyjemność czerpiemy gdy za kierownicą musimy wytrzymać 5 godzin jazdy?

Niestety dla wielu kierowców przyzwyczajonych do krótkich miejskich odcinków taka wyprawa kończy się zmęczeniem, bólem pleców, zesztywnieniem nóg lub innymi dolegliwościami. Wówczas zamiast relaksu pojawia się wyczerpanie i frustracja. Do tego dochodzi przejazd przez obce nam miejscowości gdzie nie da się przejechać na pamięć i trzeba uważnie przyglądać się znakom. Ciągłe skupienie i strach przed fotoradarem lub stłuczką może wywołać nawet stres.

wtorek, 30 grudnia 2014

Zimowy zestaw w samochodzie

Zima to najtrudniejszy okres dla kierowców. Śnieg, niska temperatura, oblodzona jezdnia to jej nieodłączne elementy które mogą nam sprawić wiele przygód w podróży. Szczególnie jeśli wyjeżdżamy za miasto warto w tym okresie wozić ze sobą kilka dodatkowych rzeczy.


Skrobaczka - mały, prosty i tani element. Pomoże nam pozbyć się niechcianego lodu z szyb. Warto zaopatrzyć się w wersję z gumową ściągaczką. Taka końcówka pomoże nam również gdy mamy zaparowane od zewnątrz okna i lusterka.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

7 sposobów na zamarznięte szyby

Zima zbliża się do nas wielkimi krokami, pojawiają się pierwsze mrozy oraz opady śniegu. Dla kierowców oznacza to walkę z brakiem przyczepności na jezdni, zaśnieżone podjazdy oraz zamarznięte szyby i lusterka. Te ostatnie niedogodności dotykają co rano tych którzy parkują "pod chmurką". Poniżej kilka sposobów jak walczyć z lodem na oknach.



1. Prawdopodobnie najpopularniejszą metodą jest oczyszczanie szyby za pomocą skrobaczki. Małym plastikowym narzędziem zdzieramy szkodliwą warstwę lodu. Metoda dość skuteczna, trochę pracochłonna i niestety niezbyt bezpieczna dla naszych szyb. Wystarczy, że w warstwie szronu znajdzie się drobne ziarenko piasku które dociśnięte rantem skrobaczki porysuje powierzchnie okna. Dlatego przed rozpoczęciem zdrapywania musimy być pewni, ze szyby były czyste przed zamarznięciem.

środa, 19 listopada 2014

Martwy punkt

Niektórzy w trakcie nauki jazdy, inni z opowieści a co bardziej pechowi dopiero po stłuczce dowiadywali się czym jest "martwy punkt". To fragment drogi tuż za nami (z lewej lub prawej strony) którego nie widzimy już w lusterku ani jeszcze w bocznej szybie. Czy należy w związku z tym wzmożyć dodatkowo naszą czujność, dokleić śmieszne lustereczko czy może pogodzić się z tym ryzykiem? Nie ma lepszego sposobu?
Powyższy schemat pozwoli nam przeanalizować pole widzenia typowego kierowcy. Lusterko wsteczne pokazuje co dzieje się za nami ale wyłącznie na naszym pasie. Nieco dalej w lewo sięga lusterko boczne. Ustawione jest ono jednak w ten sposób, że obraz w nim częściowo pokrywa się z widokiem w tym pierwszym. Ponadto pokazuje również częściowo bok auta, co zawęża pole widzenia. Boczna szyba pozwala nam kątem oka kontrolować lewy pas, jednak dopiero w momencie gdy samochód który nas dogania jest już niemal na wysokości naszego fotela. Miejsce w którym może "ukryć" się przed nami inny samochód jest dość duże.

czwartek, 23 października 2014

Oznaczenia opon

Nadchodzi zima, dla wielu kierowców to czas na zmianę opon. Nie powinniśmy jednak ślepo ufać wulkanizatorom- niestety są na rynku nieuczciwi przedsiębiorcy dla których nie jest ważne jaką oponę założą bądź sprzedają klientowi nie to co potrzebuje ale to co akurat ma na stanie. Aby nie dać się oszukać musimy przede wszystkim potrafić rozszyfrować oznaczenie opon.

Na początek rozmiar opony. Przedstawiany jest wg zapisu: szerokość/wysokość/średnica np. 195/65R16. W tym przypadku 195 to maksymalna rozpiętość ogumienia wyrażona w milimetrach, mierzona w przekroju po zewnętrznej. Nie można jej utożsamiać z szerokością bieżnika gdyż ta zazwyczaj jest mniejsza. Kolejna cyfra- 65 oznacza wysokość opony jednak nie w mm jak wcześniej ale w procentach w stosunku do wartości pierwszej. Czyli 195*0,65= 126,75 [mm]. R16 natomiast oznacza 2 rzeczy. Po pierwsze 16 to średnica felgi wyrażona w calach (bez kołnierza ochronnego). Po drugie litera "R" nie oznacza jak się niektórym wydaje promienia ale radialną budowę wewnętrzną opony (w odróżnieniu od diagonalnej).

Kolejną ważną informacją pomagającą w doborze opon do samochodu są indeksy nośności i prędkości. Parametry te należy dobrać zgodnie z naszym modelem auta wg zaleceń jego producenta. Wyraża się je w postaci liczby i litery, np 82T. Informują nas o dopuszczalnym obciążeniu w kilogramach na jedną oponę przy maksymalnej dopuszczonej przez producenta ogumienia prędkości.
Oznaczenia indeksu prędkości: Q – 160 km/h, R – 170 km/h, S – 180 km/h, T – 190 km/h, H – 210 km/h, V – 240 km/h, W – 270 km/h, Y – 300 km/h.
Oznaczenie indeksu nośności (wybrane): 60 - 250kg, 65 - 290kg, 70 - 335kg, 75 - 385kg, 80 - 450kg, 85 - 515kg, 90 - 600kg, 95 - 690kg, 100 - 800 kg,

Istnieją także specjalne opony kierunkowe. Poznać je możemy po dużych strzałkach na bokach ukazujących nam kierunek toczenia się koła. Opony te mają specjalnie profilowany bieżnik i założenie ich w złym kierunku spowoduje znaczne pogorszenie właściwości jezdnych, jak np droga hamowania, odprowadzenie wody, komfort jazdy itp.
Gdy kupujemy opony używane, sprawdźmy ich datę produkcji. Oznaczona jest ona 4-cyfrowym kodem. Pierwsze dwie cyfry oznaczają numer tygodnia w którym je wyprodukowano a ostatnie rok produkcji. Zgodnie z przepisami za oponę nową w sklepie możemy uznać tę wyprodukowaną w ciągu ostatnich 3 lat.

Możemy również spróbować znaleźć wskaźnik TWI. Zazwyczaj z boku opony w zależności od producenta możemy znaleźć małą charakterystyczną gwiazdę, trójkącik, ludzika itp. Na tej samej wysokości na bieżniku znajduje się specjalna wypustka (zgrubienie) o wysokości 1,6mm. W momencie gdy bieżnik zrówna się z nią powierzchnią opona jest zużyta i nie nadaje się już do jazdy po drogach publicznych, zarówno ze względów bezpieczeństwa jak i prawnych.

Warto również wiedzieć jakich oznaczeń szukać wybierając opony zimowe. Z pewnością te z oznaczeniem M+S sprawują się dużo lepiej na lodzie i śniegu od pozostałych, jednak nie są wystarczające. Powinniśmy szukać tych z 3PMSF czyli z płatkiem śniegu na tle góry o trzech szczytach. Różnica polega na tym, że pierwszy symbol jest tylko deklaracją producenta podczas gdy drugi został przyznany po dokładnym przetestowaniu ogumienia. Tylko tej drugiej opony możemy być pewni, że spełni ona swoje zadania zimą. Co ciekawe na rynku są dostępne również opony wielosezonowe oznaczone tym symbolem.

Na koniec warto wspomnieć o nowelizacji która nakłada na producentów obowiązek sprzedaży nowych opon wyłącznie ze specjalną etykietą. Możemy z niej wyczytać 3 istotne parametry: zewnętrzny hałas toczenia, przyczepność na mokrej nawierzchni oraz opór toczenia (efektywność energetyczna).

wtorek, 29 lipca 2014

Przygotowanie samochodu przed podróżą

Z roku na rok wyjeżdżamy na urlopy coraz dalej, coraz chętniej oraz coraz częściej nie korzystamy z pociągów czy autokarów ale z własnych samochodów. Pokonujemy przy tym setki kilometrów w kilka godzin, dzięki autostradom staje się to coraz prostsze. Warto jednak przed wyruszeniem w drogę sprawdzić kilka rzeczy w samochodzie.
Płyny eksploatacyjne
Aby mieć pewność, że samochód jest sprawny należy upewnić się, że nie ubywa nam oleju ani płynu hamulcowego, warto uzupełnić pojemnik z płynem do spryskiwaczy. Nie zapominajmy przy tym o tankowaniu do pełna- przy autostradach wciąż brakuje stacji benzynowych.
Ciśnienie w oponach
Należy upewnić się, że jest ono odpowiednie i jednakowe przynajmniej na danej osi. Ma to wpływ na zużycie bieżnika oraz komfort jazdy przy wyższych prędkościach. Jadąc autostradą warto zastanowić się czy możemy zaryzykować nieduże zwiększenie ciśnienia. Wydłuży to co prawda drogę awaryjnego hamowania ale w zamian zmniejszy się spalanie.
OC oraz przegląd techniczny
Jeśli nie jesteśmy pewni terminu płatności kolejnej raty OC czy termin kolejnego badania technicznego warto sprawdzić te dokumenty jeszcze przed wyjazdem. Unikniemy w ten sposób nie miłej niespodzianki podczas rutynowej kontroli drogowej która skutecznie może zepsuć nam humor w trakcie wypoczynku.
Koło zapasowe
Pomimo, iż obecne opony są coraz lepszej jakości i potrafią nieraz utrzymać ciśnienie nawet z wbitym gwoździem warto jednak mieć jedno koło w zapasie. Do tego pamiętajmy o elementach takich jak lewarek, trójkąt ostrzegawczy, apteczka, gaśnica a także nieobowiązkowa kamizelka odblaskowa.
Światła w samochodzie
Jeśli nie jeździmy w nocy a nasz samochód nie jest wyposażony w komputer informującym nas o przepalonych żarówkach, sprawdźmy je wszystkie samemu. Upewnijmy się także, że światła drogowe oraz mijania są prawidłowo ustawione. Dzięki temu będziemy lepiej widoczni na drodze, oraz nie spotka nas przykra niespodzianka w nocy. Nie będziemy również ściągać na siebie uwagę patroli policyjnych.

Ponadto pamiętajmy, że okres urlopowy to na wsi czas wzmożonej pracy. O tym jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas w trakcie żniw możecie przeczytać tutaj.

Czy uważacie, że to wszystkie najważniejsze punkty? Co sami sprawdzacie przed podróżą, co jeszcze dodalibyście do tej listy? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.


środa, 16 lipca 2014

Pozycja za kierownicą

We wczorajszym poście wspomniałem o prawidłowej pozycji na fotelu. Jest ona bardzo ważna, szczególnie za kierownicą. Ma wpływ zarówno na nasze bezpieczeństwo, szybkość reakcji, zmęczenie czy też ogólnie nasze zdrowie.
Najczęściej mówi się, że wystarczy jeżeli kierowca w czasie jazdy ma ręce na kierownicy lekko ugięte a po wciśnięciu sprzęgła lekko zgięte kolano. Jest to jednak za mało. Aby sprawdzić czy przyjmujemy prawidłową pozycję za kierownicą należy wykonać prosty test:
- plecy opieramy całą powierzchnią o fotel (wygodnie)
- lewą nogą swobodnie wciskamy do oporu sprzęgło (na zgiętym kolanie)
- lewą, ugiętą ręką trzymamy pewnie kierownicę na samej górze (lub opieramy tam lekko nadgarstek)
- prawą ręką wrzucamy bieg w jak najdalszym od nas położeniu (zazwyczaj 5-ka)
Jeśli uda nam się to wszystko wykonać bez odrywania pleców a szczególnie łopatek od fotela wówczas pozycja jest prawidłowa. Jeśli nie to korygujemy w tej kolejności:
- przesuwamy fotel
- ustawiamy oparcie
- ustawiamy kierownicę
- ustawiamy pedały
Dwie ostatnie pozycje nie są niestety możliwe do ustawienia we wszystkich samochodach.
Ponadto nie zapominajmy o prawidłowym ustawieniu nagłówka. Jego czubek powinien znajdować się kilka centymetrów powyżej czubka głowy. Jest to szczególnie ważne, gdyż podczas wypadku możemy zostać "podrzuceni" w fotelu a nasza głowa bezwładnie poleci do tyłu. jeśli zagłówek będzie zbyt nisko może dojść do poważnych uszkodzeń kręgosłupa. 
Są to absolutne podstawy, dla wielu oczywiste jednak pomagają nam podróżować w bardziej komfortowych warunkach oraz lepiej kontrolować samochód, dlatego warto się do nich dostosować nawet jeśli z początku wydają się "niewygodne". Nasz organizm szybko się dostosuje do nowej pozycji i odwdzięczy się mniejszym zmęczeniem w trakcie długich wakacyjnych wojaży.

wtorek, 15 lipca 2014

Jak zapinać pasy

Już ponad 50 lat minęło odkąd Volvo wprowadziło na rynek pierwsze 3-punktowe pasy bezpieczeństwa. Mimo to do dziś wielu ludzi nie potrafi zapiąć ich poprawnie. Pomijam tu tak skrajne przypadki jak przełożenie pasa piersiowego "pod ręką".
Przede wszystkim zacząć należy od poprawnej pozycji na fotelu. Uda mają swobodnie leżeć na siedzeniu a plecy w całości przylegać do oparcia. Wówczas zapinamy pas. Jego część biodrowa powinna ciasno przylegać do ciała, tak abyśmy nie mogli się za nadto wiercić. Pas musi nas trzymać nie za brzuch ani za uda lecz za wystające kości biodrowe. Wówczas nie jest to w żaden sposób uciążliwe a w razie wypadku chroni najlepiej- nie narażamy na zgniecenie zarządów wewnętrznych a w przypadku dachowania pas utrzymuje nas w fotelu. Część piersiowa natomiast opierać się powinna przede wszystkim o klatką piersiową i przechodzić przez mostek. Ważne jest aby nie miała ona kontaktu z szyją, ani nie opierała się o ramie.
Jak sobie z tym szybko i sprawnie poradzić? Podczas wsiadania wciskamy się dobrze w fotel, zapinamy luźno pas i ściągamy  jedną ręką jego dolną część tak aby oparła się o kości biodrowe (zimą należy podwinąć pas pod kurtkę). Następnie układamy pas piersiowy i korygujemy jego położenie na barku. Schemat ten szybko wejdzie nam w nawyk a w przyszłości może uratować nasze życie lub zdrowie.
Na koniec polecam film. Oto co się stanie gdy jadąc po mieście pasów nie zapinamy: